MASECZKI DO TWARZY Z GLINKĄ: MIYA MY PURE EXPRESS 5 MINUTOWA MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA, ENILOME MASECZKA Z GLINKĄ ŚRÓDZIEMNOMORSKĄ.

W mojej pielęgnacji twarzy na stałe goszczą maseczki z dodatkiem glinki. Lubię taką formę oczyszczania skóry, a jako posiadaczka cery wrażliwej i skłonnej do zaczerwienienia, preferuję formuły nie do końca zastygające, dzięki czemu produkt łatwiej przyjemniej się zmywa. W dzisiejszym wpisie pokażę Wam dwa produkty, które zasłużyły na miano moich kosmetycznych ulubieńców. Zapraszam do dalszego czytania.


Markę Miya poznałam już jakiś czas temu, za sprawą ich kremów do twarzy. Bardzo lubię wersję żółtą i niebieską, ze względu na ich uniwersalność, skład i dobroczynne działanie. To na podstawie miłych doświadczeń postanowiłam zaopatrzyć się w kolejny produkt tej marki i tym razem padło na MyPureExpress 5 minutową maseczkę oczyszczającą z kompleksem 5% kwas azelainowy + glicyna. W składzie kosmetyku znajduje się różowa i biała glinka, olejek z nasion malin i jojoba, witamina E i prowitamina B5. Warto wspomnieć, że produkt zawiera ponad 90% składników pochodzenia naturalnego, został przebadany dermatologicznie i jest odpowiedni dla wszystkich typów skóry. Jest to kosmetyk wegański, w którym nie znajdziemy silikonów, parafiny, PEG-ów, olejów mineralnych, parabenów. Za opakowanie o gramaturze 50g zapłaciłam około 35zł.

Konsystencja maski nie jest mocno zbita, zapach określiłabym jako miły i delikatny, a sama aplikacja kosmetyku należy do szybkich i przyjemnych. Po 5 minutach produkt zasycha, jednocześnie nie pozostawiając uczucia ściągnięcia czy wysuszenia. Efektem po takim domowym zabiegu jest gładka, dobrze oczyszczona i uspokojona skóra. Maska wykazuje działanie matujące i wyciszające zmiany skórne. Po kilku użyciach (stosuję produkt dwa razy w tygodniu) można zauważyć zwężenie porów i delikatne rozjaśnienie cery, co jest zasługą obecności kwasu azelainowego, który jest znany ze swoich właściwości przeciwzapalnych, przeciwbakteryjnych, złuszczających i wybielających. Taki niski procent zawartości kwasu działa świetnie na moją podatną do zanieczyszczeń skórę, niwelując niedoskonałości i utrzymując ją w dobrej kondycji. Moja przygoda z kwasami dopiero rozkręca się i będę w tym kierunku stawiała małe kroki, ostrożnie dobierając rodzaj i ich stężenie, aby uniknąć przykrych niespodzianek na mojej wrażliwie cerze. Uważam jednak, że warto, bo efekty są bardziej niż zadowalające :)


Apteczną markę Enilome poznałam po raz pierwszy za sprawą ich godnego polecenia płynu micelarnego, a jakiś czas temu kupiłam Maseczkę oczyszczającą z glinką śródziemnomorską, która zawiera w swoim składzie między innymi panthenol, olej arganowy i kwas hialuronowy, znane ze swoich właściwości poprawiających elastyczność i napięcie skóry. W tym przypadku konsystencja produktu jest treściwsza, a zapach przywodzi na myśl naturalne glinki. Maseczka nie wysycha, więc po 10-15 minutach jej zmywanie jest szybsze i prostsze, niż w przypadku kosmetyków mocno zastygających. Dorwałam ją w aptece DOZ i za pojemność 50ml zapłaciłam około 12zł. Maska przede wszystkim uspokaja, reguluje wydzielanie sebum i oczyszcza skórę. Sprawia, że cera jest zregenerowana i przyjemnie miękka. Podoba mi się jej delikatna i skuteczna formuła, więc na pewno sięgnę po kolejne opakowanie.

Dajcie znać, czy w swojej pielęgnacji chętnie stosujecie maseczki z glinką.
A może kosmetyki z dzisiejszego wpisu są Wam znane? :)


3 komentarze:

Dziękuję za komentarze.
Pozdrawiam Was serdecznie :)

Patrycja.

Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger