PIELĘGNACJA WŁOSÓW: SZAMPON GARNIER BOTANIC THERAPY MITYCZNA OLIWKA, MASKA BOTANIC THERAPY MITYCZNA OLIWKA, ISANA OLEJEK INTENSIVE.

To będzie pierwszy wpis w tym roku z kosmetykami do pielęgnacji włosów, które w ostatnim czasie trafiły do grona ulubieńców. Najbardziej lubię przedstawiać Wam produkty, które się u mnie sprawdziły i do których chętnie powrócę, a ta trójka właśnie do takich należy. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego akurat te perełki goszczą w dzisiejszym wpisie, to zapraszam do dalszego czytania.


Lubię szampony marki Garniera, szczególnie te z linii Ultra Doux, a moim ulubieńcem jest wersja z Cudownymi Olejkami. Pozytywne doświadczenia skusiły mnie do nabycia nowości rynkowej, czyli Szamponu Botanic Therapy Mityczna Oliwka. Produkt dedykowany jest dla włosów zniszczonych i suchych, a jego skład to między innymi ekstrakty z olejków i roślin. Kosmetyk nie zawiera parabenów i zamknięty został w wygodnym, przezroczystym opakowaniu ze sprawnie działającym zamknięciem na tak zwany klik. 

Szampon cudownie pachnie i ewidentnie czuć tutaj domieszkę oliwki, którą osobiście uwielbiam w kosmetykach. Świetnie pieni się w kontakcie z wodą i dokładnie otula kosmyki włosów. Przede wszystkim dobrze oczyszcza z wszelkich olejków, masek i utrwalaczy fryzury, a także jest delikatny dla wrażliwego skalpu głowy. Dodatkowo produkt nie wysusza, ale także nie obciąża włosów. Opakowanie o pojemności 400ml starczy na długo, bo jest to kosmetyk bardzo wydajny. To kolejny szampon marki Garnier, który spełnił moje oczekiwania i staje się obecnie ulubieńcem w kategorii oczyszczania włosów. Robi to w sposób delikatny, ale skuteczny - czyli taki jaki lubię najbardziej. W dodatku uwielbiam jego obłędny, delikatny zapach.


Uzupełnieniem pielęgnacji jest Maska Botanic Therapy Mityczna Oliwka, która tak jak szampon dedykowana jest dla włosów wymagających nawilżenia i regeneracji. Tutaj w składzie znajdziemy jak sama nazwa wskazuje oliwę z oliwek, a sama formuła pozbawiona została parabenów. Zapach kosmetyku odrobinę różni się od szamponu, ale jest równie przyjemny i miły dla nosa. Konsystencja maski jest zbita i przypomina treściwe masełko, dzięki czemu nie spływa z włosów, a sam produkt jest wydajny. Dla optymalnego działania maski, nakładam ją na wilgotne włosy i spłukuję po 10-15 minutach.

Efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania, bo włosy po wysuszeniu są niesamowicie miękkie, wygładzone i dobrze nawilżone. Nawet końcówki prezentują się lepiej, a sama struktura włosa zyskuje elastyczność i widoczne wzmocnienie. Dobroczynne działanie jest widoczne od pierwszej aplikacji, a sama maska okazała się kosmetycznym hitem. Mam nadzieję, że przy dłuższym stosowaniu jej działanie nie osłabi się, bo to jedna z lepszych drogeryjnych masek jakie miałam okazję używać. Mam włosy wielokrotnie farbowane, zniszczone rozjaśnianiem i wysokoporowate, więc produktom do ich pielęgnacji stawiam wysoko poprzeczkę i cieszę się, że mogę nabyć w atrakcyjnej cenie tak dobry produkt do codziennego stosowania.


Ostatnim produktem, który ostatnio mnie uwiódł swoim działaniem jest Olejek Intensive Isana do włosów długich i zniszczonych. Kosmetyk zawiera w swoim składzie lubiany przeze mnie olej jojoba, który korzystnie wpływa na końcówki włosów i dodaje im blasku. Dodatkowo produkt chroni przed wysoką temperaturą. Do jego zakupu skusiły mnie głównie dobre opinie na wielu blogach, a także fakt, że mój ulubieniec, czyli olejek Mythic Oil właśnie się skończył. Isana to marka dostępna wyłącznie w Rossmannie, która oferuje kosmetyki w atrakcyjnej cenie i często idzie to w parze z dobrym działaniem. Jeśli chodzi o olejek, to otrzymujemy go w plastikowym opakowaniu z wygodnym dozownikiem. Stosunek jakości do ceny jest naprawdę świetny, a przyznam, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu. Zapach jest faktycznie kwiatowy, ale dość przyjemny. W moim przypadku wystarczą dwie pompki olejku nałożone na wilgotne lub suche włosy. Tak zaaplikowany kosmetyk nadmiernie nie obciąża włosów, a je wygładza, uelastycznia i dodatkowo chroni. Po zastosowaniu olejku włosy nabierają blasku, a zniszczone końcówki są ładnie scalone. Jestem na tyle zaskoczona odżywczym działaniem tego produktu, że chętnie sprawdzę drugą wersję, która także wpadła mi w oko.


Jestem ciekawa jakie kosmetyki do pielęgnacji włosów 
w ostatnim czasie przypadły Wam do gustu? :) 

Pozdrawiam
Patrycja

11 komentarzy:

  1. Olejek znam, ale te produkty garniera mnie zaintrygowały:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji poznać ich nowości, ale widzę, że zdecydowanie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowości garnier mnie bardzo zainteresowały,chyba będę musiała je zakupić

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam tych nowości Garniera:) Maskę chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tej nowej serii z Garniera bo pierwszy raz ją widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mityczna Oliwka rewelacyjnie się u mnie sprawdziła :) Ciekawa jestem innych wariantów :)

      Usuń
  6. ta książka o hashimoto zwróciła moją uwagę w pierwszej kolejności bo sama choruję :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Pozdrawiam Was serdecznie :)

Patrycja.

Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger