PIELĘGNACJA CERY TŁUSTEJ, MIESZANEJ I WRAŻLIWEJ.

Doskonale zdaję sobie sprawę jak trudna w pielęgnacji potrafi być skóra trądzikowa i jednocześnie wrażliwa. Przez wiele lat borykałam się z widocznymi niedoskonałościami, a obecnie moja cera ma lepsze i gorsze dni, na szczęście z przewagą tych pierwszych. Najistotniejsze jest oczywiście samo odżywianie, ale nie bagatelizuję dobroczynnego działania odpowiednio dobranych kosmetyków. W dzisiejszym poście napiszę o mojej aktualnej pielęgnacji i być może odkryjecie jakiś produkt dla siebie.


Moja skóra to istna mieszanka wybuchowa. Strefa T lubi się nadmiernie świecić, okazyjnie wyskakują mi mniejsze i większe niedoskonałości, a skronie mają tendencję do przesuszania. Na dodatek jest wrażliwa na pewne składy i zapachy, a natychmiastową reakcją jest pieczenie i zaczerwienienie twarzy. Właśnie dlatego najchętniej sięgam po bezzapachowe i apteczce produkty. Próbowałam kilkakrotnie kremów z naturalnym składem, ale większość eksperymentów kończyło się fiaskiem. Z takim typem cery pielęgnacja nie jest prosta, dlatego najczęściej wybieram sprawdzonych ulubieńców.


OCZYSZCZANIE I ZŁUSZCZANIE

W tej kwestii jestem bardzo ostrożna. Przyznam, że kiedyś często sięgałam po mocno oczyszczające kosmetyki i nie kończyło się to najlepiej dla mojej skóry. Obecnie sięgam po delikatniejsze peelingi enzymatyczne z małymi drobinkami. Jeśli wybieram żel lub piankę to bez alkoholu i z delikatnymi składnikami myjącymi, aby jak najmniej podrażniać wrażliwą cerę. Ostatnio moim ulubionym płynem micelarnym jest różowy micel Garniera, który porównać mogę do kultowego produktu Biodermy. Wybieram go częściej ze względu na niższą cenę. Lubię też kojące wody micelarne takich marek jak Avene i Uriage, a najczęściej zaopatruję się w nie na promocji w Super-pharm.

Jeśli chodzi o kolejny produkt do demakijażu to jest to oczywiście żel do mycia twarzy. Obecnie moim ulubieńcem jest Hydroaktywny Roztwór Żelowy, o którym pisałam tutaj: LINK. Chętnie sięgam także po żele apteczne dedykowane dla skór wrażliwych takich firm jak: Physiogel czy Uriage. Unikam tych nadmiernie wysuszających, a co za tym idzie podrażniających. W ogóle uważam, że oczyszczanie twarzy jest podstawą odpowiedniej pielęgnacji i utrzymania w ryzach problematycznej i wymagającej skóry. Właśnie dlatego kolejnym, ważnym elementem jest systematyczne stosowanie peelingu enzymatycznego, którego używam 1-2 razy w tygodniu, zależnie od potrzeb mojej cery. Moim ostatnim odkryciem jest drobnoziarnisty peeling Bielenda, więcej o tym produkcie przeczytacie tutaj: LINK. Między takimi zabiegami chętnie aplikuję maseczki kojące lub odżywcze, szczególnie lubię propozycje marki Tołpa i często wracam do kultowej maseczki kojąco - nawilżającej firmy Avene. 


NAWILŻANIE

Na co dzień wybieram lżejsze kremy i często są to produkty dedykowane dla skóry suchej i odwodnionej. Nie używam praktycznie bazy pod makijaż, bo mam tendencję do zapychania i w tej roli najlepiej sprawdzają się typowo odżywcze smarowidła. Ostatnio moim ulubieńcem był żel-krem Sensicure Synchroline, a obecnie po raz kolejny chwalę sobie Atoderm Nutritive Bioderma. Fajnie nawilża, nie przetłuszcza i nadaje się zarówno na dzień jak i na noc. Jest bezzapachowy i dość szybko się wchłania. To kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie tego kremu. Dwa razy w tygodniu stosuję także antybakteryjny i regenerujący krem Cicalfate firmy Avene, o którym więcej przeczytacie tutaj: LINK. Nie zapominam także o odpowiedniej pielęgnacji okolic oczu i obecnie moim numerem jeden jest krem Diopticreme Lierac, który powoli się kończy, więc planuję zakup znanego i lubianego Idealia Eye Contour firmy Vichy.

Dawniej często sięgałam po kosmetyki dla skóry tłustej i trądzikowej, ale w przypadku takiego wrażliwca jak ja, efekt końcowy był inny niż oczekiwany. Wynikało to z przekonania, że moja cera potrzebuje matu i inne produkty tylko pogorszą jej stan lub dodatkowo przetłuszczą. Nic bardziej mylnego, bo właśnie taki typ skóry potrzebuje nawilżenia i odpowiedniej dawki ukojenia.

Jakie jest Wasze ostatnie odkrycie kosmetyczne, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach :) 

7 komentarzy:

  1. Ale estetyczne zdjęcia :) Micela z biodermy uwielbiam, Garnier różowy to jego zamiennik z co ciekawe - lepszym składem bo jednak bioderma ma bodajże perfum i pega w składzie, moje odkrycie ostatnio to krem na zmiany temperatury i maseczka różowa z zen szeniem z the body shop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Muszę więc koniecznie sprawdzić maseczkę z The Body Shop :)

      Usuń
    2. Polecam, ryżowa z żeń szeniem miała być, ale autokorekta zrobiła swoje :D Fajna tez jest płachta z klairs - nawilża, ale nie wysypuje :)

      Usuń
  2. ja musze sięgnąć po jakiś fajny peeling enzymatyczny u mnie cera płata figle w ostatnich dniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, takie peelingi świetnie odświeżają i oczyszczają skórę :)

      Usuń
  3. Każda skóra jest inna i ważne, abyśmy umieli dobrać odpowiednią pielęgnację pod swój typ cery. Uwielbiam ten płyn micelarny od Gariera (to mój hit od lat i niewiele produktów jest go w stanie zdetronizować).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
pozdrawiam Was serdecznie :)

Patrycja.

Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger