ZIMOWE WYPRZEDAŻE - GDZIE WARTO ZAJRZEĆ.

Pierwszy post na blogu w nowym roku będzie dotyczył kategorii lifestyle, a ściśle ujmując wyprzedaży. Witryny sklepowe już na samym wejściu kuszą nas promocjami, a ceny poszczególnych rzeczy są obniżone nawet o połowę pierwotnej ceny. To czas kiedy warto przyjrzeć się swojej szafie, ocenić niezbędne potrzeby i zrobić zimowy porządek. W dalszej części wpisu zobaczycie co wpadło w moje ręce i jakie sklepy warto odwiedzić. Oczywiście zapraszam do dalszego czytania.


Na co dzień wybieram wygodne obuwie i takie wydały mi się na pierwszy rzut oka mokasyny, które kupiłam w sklepie Aldo. To klasyczny fason, który wyróżnia się z przodu ciekawą ozdobą. Komfort noszenia sprawdzę dokładniej na Wiosnę, ale jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Ich początkowa cena wynosiła 299zł, a mi udało się je kupić za 100zł, więc naprawdę było warto. Zgrabnie leżą na nodze i będą pasowały do wielu stylizacji. Widoczną obok butów szaro - srebrną torebkę kupiłam w sklepie Monnari, za połowę ceny. Mimo niewielkich gabarytów jest pojemna i wygodna, a fason listonoszki należy absolutnie do moich ulubionych.


Do Zary ostatnimi czasy zaglądam bardzo często, bo ich zeszłoroczne kolekcje uważam za szczególnie udane. Podczas wizyty w tym sklepie wpadły mi w oko wody toaletowe i dla siebie wybrałam zapach Rose, który należy do typowo kwiatowych perfum. Za opakowanie o pojemności 30ml zapłaciłam około 20zł. Najbardziej zaskoczyła mnie trwałość tego zapachu, którą porównać mogą do perfum z wyższych półek. Co najistotniejsze woda toaletowa Rose nie pachnie jak tania podróbka i po prostu dobrze się nosi. W Zarze kupiłam także szary sweter z bufiastymi rękawami, dżinsy typu slim i czarną, klasyczną marynarkę, za którą zapłaciłam połowę taniej.


Duży, szary szal kupiłam w sklepie online H&M. Na żywo prezentuje się pięknie i co istotne jest ciepły, zważywszy na obecną pogodę nad morzem. Upolowałam go z 50% rabatem i widziałam, że dostępne są różne wersje kolorystyczne, znajdziecie go tutaj - LINK. Widoczna po prawej stronie luźna czapka to propozycja marki Femestage by Eva Minge. Świetnie się nosi, nie ściska włosów i jest przede wszystkim ciepła. Obecnie w sklepie stacjonarnym jak i internetowym obowiązuje 30% rabat. Cała kolekcja zasługuje na bliższą uwagę, bo są to klasyczne i dobrze wykonane ubrania. Skorzystałam także z wyprzedaży w sklepie Calzedonia, gdzie większość produktów można kupić z 30 lub 50 procentowym rabatem. Szczególnie podobają mi się ciepłe i wygodne zakolanówki, a także klasyczne, czarne rajstopy. Natomiast granatowy sweterek pochodzi ze sklepu Promod i mimo, że na wieszaku nie prezentował się ciekawie to dałam mu drugą szansę w przymierzalni, z czego obecnie jestem bardzo zadowolona. Świetnie pasuje do prostych spodni i co najważniejsze jest wygodny. Znajdziecie go między innymi w sklepie internetowym - LINK. 


Myślę, że na wyprzedażach warto uzupełnić w szafie bazę, a na wyjątkowych okazjach szukać prawdziwych perełek, w końcu odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Od jakiegoś czasu staram się, aby moja szafa była bardziej uporządkowana niż kiedyś, przez co wypada skromniej, ale jest za to lepiej zorganizowana. Ogólnie szybko meczą mnie kolejki w przymierzalniach i tłok przy wieszakach, który zawsze towarzyszy takim promocjom, więc wyprzedaże w okresie zimowym uważam za zamknięte. 

Jestem ciekawa w którym sklepie zrobiłyście najlepsze zakupy?

19 komentarzy:

  1. Zrobiłam zamówienie w Sephorze w trakcie wyprzedaży ;) W sumie to wczoraj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście się opanowałam, bo mam wszystko co trzeba jeśli chodzi o kolorówkę :)

      Usuń
  2. W tym roku u mnie z tym słabo. Żadnego fajnego ciuszka nie znalazłam. Tylko kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie na odwrót :) Z kosmetykami skromniej :)

      Usuń
  3. Nie zrobiłam zakupów na tegorocznych wyprzedażach (poza zaplanowanym sweterkiem z H&M). Po prostu odkąd przeszłam na minimalizm wyprzedaże jakoś mnie nie kuszą. Kupuję znacznie mniej :) Poza tym chodzenie po sklepach strasznie mnie ostatnimi czasy męczy.
    Muszę przyznać, że ten szalik jest piękny i bardzo mi się spodobał :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia, w tym roku byłam strasznie zmęczona, mimo że wybrałam się dwa razy na zimowe wyprzedaże. Szalik jest naprawdę fajny, duży i ciepły :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Kurczę, powinno mi już przejść - a ja dalej myślę nad tym szalikiem...! Chyba się zakochałam... :D

      Usuń
  4. Ja w sumie tylko dwie bluzy i spodnie kupiłam więc bez szału :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Super szalik :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja niestety nic nie upolowałam na wyprzedażach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj widzę, że muszę zajrzeć do Zary :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaglądam co jakiś czas do Monnari i zawsze wypatrzę coś ciekawego dla siebie:). Najlepsze są oczywiście zakupy w tym sklepie podczas wyprzedaży, zwłaszcza w ramach 50% obniżki cen ;D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem typem, który i tak na zakupach kupi coś z nowej kolekcji, bo to wszystko wygląda jakoś lepiej niż ten bałagan rzeczy przecenionych. Poza tym z wiekiem jestem bardziej leniwa i po prostu mam mniej ochoty na oglądanie, mierzenie itp :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, też ostatnio złapałam się na tym, że przyciąga mnie nowa kolekcja, bo wszystko tak estetycznie i ładnie prezentuje się :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze.
pozdrawiam Was serdecznie :)

Patrycja.

Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger