ULUBIONE BALSAMY DO CIAŁA - PALMER'S, PHARMACERIS, GLYSKINCARE.

Miło jest po krótkiej przerwie, znowu publikować post na blogu. Niestety większość wpisów została usunięta, ponieważ straciłam całkowicie i nieodwracalnie cały album bloggera. Od tej chwili będę dodatkowo archiwizować najważniejsze zdjęcia. Przyznam, że przez zaistniałą sytuację myślałam nad zawieszeniem lub po prostu zamknięciem bloga, ale ostatecznie i na szczęście zwyciężyła przyjemność z pisania. Pamiętam, że dojrzewałam do stworzenia tego miejsca długo i naprawdę szkoda byłoby zamknąć rozdział, który niezmiennie jest moim hobbym, dlatego dziś przychodzę do Was z wspaniałą trójką, którą warto bliżej poznać. Oczywiście zapraszam do dalszego czytania i bardzo cieszę się, że nadal będę częścią blogosfery. 


 O kosmetykach marki Palmer's wspominałam już na blogu, bo dobrze się u mnie sprawdzają i lubię do nich wracać. Zarówno kremy jak i balsamy do ciała, chętnie kupuję na promocjach w Super-pharm. Moim ulubieńcem jest Ujędrniający balsam z koenzymem Q10, którego formuła opiera się na bazie masła kakaowego, wzbogaconego witaminą E, kolagenem i elastyną. Dodatkowo w składzie znajdziemy żeń szeń i koenzym Q10. Na początku miałam obiekcje co do samego zapachu, który faktycznie jest mocno kakaowy, jednak z czasem przyzwyczaiłam się, albo po prostu polubiłam. Jeśli preferujecie słodkie zapachy, to myślę, że i Wam przypadnie on do gustu. Kosmetyk dedykowany jest dla osób potrzebujących ujędrnienia, uelastycznienia i wygładzenia skóry. I w tej roli sprawdza się naprawdę dobrze, bo nawilża, wygładza i delikatnie napina skórę. Oczywiście sam efekt ujędrnienia nie jest spektakularny, ale można zauważyć zmiękczenie i gładkość w miejscu widocznych rozstępów. Lubię ten kakaowy balsam, a dzięki szybkiej wchłanialności często stosuję go po porannym prysznicu. Nie pozostawia tłustej, ani lepiącej warstwy, a dla takich wygodnickich jak ja, plusem jest także wygodna pompka. 


Kolejny produkt to balsam do ciała GlySkinCare Body Lotion 10, który był dla mnie całkowitą nowością. Nigdy przedtem nie używałam lotionów z kwasami, więc tym bardziej byłam ciekawa jego działania. Kosmetyk zawiera 10% kwasu glikolowego i jest absolutnie bezzapachowy. Posiada mleczną i delikatną konsystencję. Balsam bardzo szybko wchłania się w skórę, powodując łagodne uczucie mrowienia, które po chwili znika. Producent na opakowaniu informuje, że może wystąpić także zaczerwienienie, ale u mnie nic takiego nie miało miejsca, być może dlatego, że nie stosowałam balsamu po depilacji, ani na miejsca ze zmianami skórnymi i warto przestrzegać tych zasad, w przypadku preparatu z kwasem w składzie. Jeśli chodzi o samo działanie, to nie rozczarowałam się. Balsam głęboko nawilża skórę, niesamowicie zmiękcza i tym samym wygładza. Ma za zadanie stymulować odnowę komórkową i rozjaśniać przebarwienia. W moim przypadku sprawdza się świetnie na łydki, bo aplikowany pomiędzy depilacjami nie dopuszcza do powstania zapalenia mieszków włosowych i wyraźnie ujednolica skórę. Na pewno niektóre z Was spotkały się z takimi czerwonymi plamkami po depilacji, które powstają w miejscu usuniętych włosków. Zauważyłam, że po systematycznym stosowaniu tego balsamu, są one znacznie mniej widoczne, a to za sprawą działania złuszczającego i pobudzenia procesów regeneracyjnych. Oczywiście najważniejsza jest systematyczna i odpowiednia pielęgnacja, tylko wtedy możemy osiągnąć satysfakcjonujące efekty. Produkt znajdziecie tutaj: www.diagnosis.pl.


Ostatnią pozycją w dzisiejszym wpisie jest balsam nawilżająco-natłuszczający do codziennej pielęgnacji ciała Pharmaceris EMOTOPIC E, którego używać można od pierwszego dnia życia. Jest to produkt hipoalergiczny, o wysokim stopniu tolerancji. Zawiera w swoim składzie między innymi naturalne oleje i jest wolny od parabenów, barwników, konserwantów oraz substancji zapachowych. Już sam opis na kartonikowym opakowaniu brzmiał na tyle dobrze, że postanowiłam sprawdzić osobiście tą nowość. To kolejny produkt z wygodną pompką i lekką, mleczną konsystencją. Balsam jest idealną propozycją dla osób posiadających wrażliwą, bardzo suchą, szorstką i nadreaktywną na czynniki zewnętrzne skórą. Ten kosmetyk idealnie nadaje się do stosowania bezpośrednio po depilacji, nawet na bardzo wrażliwe lub podrażnione miejsca. Świetnie natłuszcza, odżywia i przede wszystkim cudownie łagodzi zapalenia skóry. To balsam, który po prostu warto mieć w szafce, bo przyda się szczególnie w sytuacjach awaryjnych, które jak wiadomo najczęściej zdarzają się wrażliwej i delikatnej skórze. Oczywiście jest także idealnym balsamem do stosowania na co dzień. Widziałam z tej serii także inne kosmetyki, które chętnie poznam, bo zapowiadają się naprawdę bardzo dobrze. 

Jestem ciekawa czy któryś z wyżej pokazanych balsamów jest Wam znany? 
Koniecznie dajcie mi znać co o nich sądzicie :)

23 komentarze:

  1. Ciekawi mnie propozycja od Palmers :) Muszę w końcu skusić się na jakiś ich produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie pachną bardzo podobnie, może oprócz wersji soft :) Polecam też kokosowy balsam i krem do rąk, są równie dobre :)

      Usuń
  2. Uwielbiam ten balsam Palmer's :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe balsamy ale zdjęcia jeszcze bardziej ; ) uwielbiam jak ktoś tak pokazuje codziennośc

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa sprawa, bo żadnego z tych balsamów nigdy nie widziałam na oczy :P Gdzie można je kupić? I który Twoim zdaniem najlepiej sprawdzi się dla skóry super suchej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie każdy z nich fajnie nawilża, ale ten z Pharmaceris jest dedykowany właśnie dla skóry bardzo suchej i świetnie natłuszcza naskórek :) Koniecznie go sprawdź, bo u mnie sprawdził się rewelacyjnie. Kupiłam go w Super-pharmie i myślę, że dorwiesz go także w innej aptece.

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę, że wróciłaś:). A jak udało się odzyskać posty sprzed kilku miesięcy, bo widzę, że można w nie wejść?
    Czytałam już o kilku takich sytuacjach i od tego czasu włączyłam na poczcie weryfikację dwuetapową, żeby nie wystąpiło ryzyko włamania na profil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość postów niestety usunęłam, bo bez zdjęć prezentowały się kiepsko. W posty, które widać wstawiłam zdjęcia ściągnięte z facebooka, które jako tako prezentują dany produkt :) Też się cieszę, w końcu nie można się poddawać :) Od teraz będę dodatkowo archiwizować albumy i masz rację, warto minimalizować ryzyko.

      Usuń
  6. Balsam z Palmersa dorwać muszę i koniec kropka. Już tyle razy sobie obiecywałam, że go kupię i jakoś nadal go nie mam. Teraz już naprawdę go dorwę...
    A co do przerwy, każdemu jest czasem potrzebna. Miło, że jesteś :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku przeszkadzał mi jego kakaowy zapach, ale z czasem polubiłam go :) Jeśli lubisz takie nuty zapachowe, to będziesz tak samo zadowolona jak i ja :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Pharmaceris miałam bardzo fajnie nawilżał i nie podrażniał skóry, brakowało mi w nim niestety zapachu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie brak zapachu jak najbardziej na plus :)

      Usuń
  8. miałam próbkę balsamu z Pharmaceris i podobało mi się to, że fajnie natłuścił skórę i szybko się wchłonął. z Palmer's mam krem do rąk kokosowy, który jest boski :) z chęcią kupię też inne produkty z tej firmy, np. balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do rąk od kilku dni noszę w torebce, jest równie świetny jak kakaowy balsam do ciała :)

      Usuń
  9. Żadnego balsamu nie znam, ale to dlatego, że nigdy nie chce mi się ich używać, to i nie rozglądam się za nimi. Wykorzystuję te, które mam, wtedy kiedy mi się o nich przypomni :) Ciągle próbuję wyrobić sobie taki nawyk, na razie mi to nie wyszło. Jedyny moment, kiedy o tym pamiętam, to pobyt w ciepłych krajach, w którym nie da się pominąć balsamu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety moja skóra potrzebuje systematycznego nawilżenia :)

      Usuń
  10. Z Twojej gromadki znam tylko balsam Palmersa, który niestety mnie nie zachwycił. Nie zapewnił mojej suchej skórze odpowiedniej dawki nawilżenia. Zaciekawił mnie za to EMOTOPIC E :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba kupię w SuperPharmie ten Palmers'a. Uwielbiam słodkie balsamy :) Ile razy dziennie się balsamujesz ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz, albo dwa :) Staram się być systematyczna :)

      Usuń
  12. Balsamy z kwasami, między innymi właśnie GlySkinCare to moje must have na okres jesień/zima :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
pozdrawiam Was serdecznie :)

Patrycja.

Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger