JESIENNE NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE.

JESIENNE NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE.
Jesień rozgościła się na dobre, więc lekkie bluzki zastąpiły ciepłe swetry i koszule. Zawsze przed nadchodzącą porą roku robię porządki w szafie i chętnie przeglądam nowe kolekcje oraz trendy kolorystyczne. Jeśli jesteście ciekawe moich zakupów i co wpadło mi w oko, to koniecznie czytajcie dalej.


Zauważyłam, że buty z futerkiem to jeden z gorących trendów tej jesieni. Tym razem w oko wpadły mi czarne tenisówki na grubszej podeszwie, które nie tylko lepiej wyglądają na żywo, ale są przede wszystkim bardzo wygodne. Kupiłam je w sklepie stacjonarnym, ale są też dostępne online, oto LINK.


Skoro zaczęłam od butów, to nie mogę nie wspomnieć o świetnych botkach marki Noevision, która jest naszą rodzimą firmą. Postawiłam na klasyczny fason, przełamany uroczą kokardką. Rozmiarówka jest standardowa, a podeszwa dobrze wyprofilowana i miękka, dzięki czemu buty są naprawdę komfortowe w noszeniu. Model Laguna znajdziecie w ich sklepie internetowym: LINK.


Wzory kwiatowe są modne od jakiegoś czasu, ale mnie przekonały dopiero modele z najnowszych kolekcji. W Zarze upolowałam fajną, luźną koszulę z rękawem 3/4 - motyw kwiatowy na czarnym tle, a w Reserved wygodną bluzkę, którą znalazłam także w sklepie online: LINK.


Szalik w modną kratkę i klasyczna koszula w drobne kwiaty pochodzą z H&M, zaś urocza, szyfonowa bluzka z Cubusa: LINK. Moim ostatnim odkryciem są dżinsy ze sklepu Mango. Model Kimi posiada średni stan i krój typu skinny. W rzeczywistości spodnie są ciemniejsze i posiadają lekkie przetarcia. Podczas noszenia nie rozciągają się mocno, więc dobrze, że tym razem celowałam w swój rozmiar. Znalazłam je w sklepie online: LINK. Plusem jest atrakcyjna cena i bardzo dobra jakość. Jeśli chodzi o sweter w kolorze zgaszonej zieleni, to jest to luźny kardigan, który wpadł mi w oko na wystawie sklepowej marki Camaieu. Jest miękki, dobrze się nosi i występuje w kilku kolorach, oto link do tego produktu: KLIK.

Na zdjęciu poniżej widnieje bawełniana sukienka w kratkę, którą kupiłam w H&M. Posiada ona szersze rękawy i kieszenie. Właśnie najbardziej lubię klasyczne i wygodne ubrania, w których przechodzić można cały dzień bez żadnego dyskomfortu i do takich absolutnie należy ta sukienka. Nie udało mi się jej znaleźć w sklepie online, ale myślę, że jest dostępna w większości sklepów tej marki.


Ostatnią częścią dzisiejszego wpisu są portfele marki Moretti, które dostępne są w sklepie LoveWallet: LINK. Tym razem postawiłam na średni gabaryt i świetną jakość wykonania. Oba portfele dotarły do mnie w ekspresowym tempie i zostały pięknie zapakowane w pudełko z logo marki. 

A jak Wasze jesienne zakupy?  Ciepłe swetry wyciągnięte z szafy? 
Czekam na Wasze komentarze :)
 Pozdrawiam
Patrycja

KOSMETYKI SOLVEA: SILNIE NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ, SILNIE ODBUDOWUJĄCY KREM NA NOC, SILNIE NAWILŻAJĄCE SERUM DO TWARZY, BALSAM DO CIAŁA, BALSAM DO RĄK.

KOSMETYKI SOLVEA: SILNIE NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ, SILNIE ODBUDOWUJĄCY KREM NA NOC, SILNIE NAWILŻAJĄCE SERUM DO TWARZY, BALSAM DO CIAŁA, BALSAM DO RĄK.
W ostatnim wpisie września przedstawię Wam nową markę Solvea, której produkty dedykowane są szczególnie dla cery suchej, wymagającej nawilżenia i regeneracji. Skład tych kosmetyków to unikalna kompozycja, oparta na czterech cząsteczkach hialuronowych, które mają za zadanie zatrzymać wodę w skórze. Warto wspomnieć, że kluczowym składnikiem jest Tri-molecule HYALURON oraz Hydromanil, który ,,dzięki swojej innowacyjnej strukturze i technologii produkcji, jest nowoczesnym, aktywnym produktem nawilżającym, działającym jako System Sekwencyjnego Zaopatrywania skóry w małe cząsteczki substancji nawilżających''. Brzmi ciekawie prawda? O działaniu kosmetyków dowiecie się z dalszej części wpisu, więc zapraszam do czytania.


Zacznę od Silnie Nawilżającego kremu na dzień, którego dwa główne składniki aktywne zostały wzbogacone o olejek awokado, olejek perilla, kwas omega plus, niacynamis, a także d-panthenol. Konsystencja kremu jest dość bogata, a zapach naprawdę ładny. Przypomina mi momentami naturalne masło kakaowe z domieszką nut kwiatowych i w żadnym wypadku nie drażni mojego wrażliwego nosa. Nałożony i wklepany w odpowiedniej ilości nie pozostawia lepiącej warstwy i dość szybko się wchłania. Od razu po aplikacji czuć solidną dawkę nawilżenia i ukojenia cery, który jest także gładka i przyjemnie miękka. Krem sprawdził się jako baza pod makijaż i fajnie współpracuje na przykład z cięższymi, matującymi podkładami, utrzymując przez cały dzień odpowiedni poziom odżywienia skóry. Co istotne produkt nie podrażnił, ani nie spowodował wysypu niedoskonałości. Jeśli chodzi o poranną pielęgnację to lubię mojej skórze od czasu do czasu fundować takie mocniejsze dawki nawilżenia, szczególnie gdy krem sprawdza się solo jak i aplikowany pod makijaż.

Uzupełnieniem porannej pielęgnacji jest Silnie Odbudowujący krem na noc. Tutaj działanie głównych składników nawilżających wspomagają: olejek jojoba, kwas omega plus, masło mango, masło shea oraz niacyjamid. Zapach kremu jest podobny do wersji na dzień, a jego treściwa konsystencja dobrze rozprowadza się na twarzy. Kosmetyk pozostawia na buzi lekką barierę ochronną, w formie delikatnego natłuszczenia. Od razu po aplikacji czuć jego dogłębne działanie nawilżające i odżywcze. Na przykład świetnie poradził sobie z moimi przesuszonymi skroniami i uspokoił cerę twarzy. Tak jak w przypadku lżejszej wersji, nie wywołał podrażnień i wysypu niedoskonałości, a przyznam, że przy takiej treściwej konsystencji zawsze zwracam na to szczególną uwagę. Dopełnieniem pielęgnacji twarzy jest Silnie Nawilżające Serum, którego szklane opakowanie posiada wygodną pompkę. Jest to najlżejszy produkt z całej linii, który momentalnie wchłania się w skórę. Wystarczy 1-2 pompki, aby odpowiednio nawilżyć, wygładzić i napiąć skórę. Kosmetyk można stosować rano, jako bazę pod makijaż lub wieczorem, przed nałożeniem kremu. Serum wzmacnia działanie produktów pielęgnacyjnych i tak jak wspomniałam wyżej, jest świetnym dopełnieniem nawilżającej pielęgnacji twarzy. 


Linię kosmetyków Solvea wzbogaca Silnie Nawilżający Balsam do ciała i Silnie Nawilżający Balsam do rąk. Oba produkty posiadają charakterystyczny dla wszystkich kosmetyków tej marki zapach i takie same nawilżające składniki aktywne, wzbogacone o olejek z awokado, omega plus, mocznik, d-panthenol oraz niacynamid. Mimo bogatej konsystencji całkowicie się wchłaniają i nie pozostawiają na ciele lepiącej czy tłustej warstwy, co jest dla mnie istotne, szczególnie w przypadku kremu do rąk. Jedyna różnica jaką zauważam to opakowanie. Balsam do ciała posiada wygodną pompkę, zaś krem do rąk to klasyczna tubka, ułatwiająca wydobywanie produktu. Kosmetyki bardzo dobrze się u mnie sprawdziły, bo oprócz działania nawilżającego i naprawczego, świetnie koją i uspokajają podrażnioną czy podatną na czynniki zewnętrzne skórę. Na specjalne wyróżnienie zasługuje krem do rąk, który jest po prostu torebkową wersją balsamu. Chętnie kupię jego kolejne opakowanie, bo lubię takie mocno odżywiające produkty, które potrafią sprostać wymaganiom moich wrażliwych i podatnych na przesuszenia dłoni.


Jestem ciekawa czy miałyście już okazję czytać o marce Solvea? 
A może poznałyście ich produkty na własnej skórze?  :)
 Pozdrawiam,
Patrycja

NEONAIL - MANICURE HYBRYDOWY W WERSJI NUDE, KOLORY: NATURAL BEAUTY, STORMY NIGHT.

NEONAIL - MANICURE HYBRYDOWY W WERSJI NUDE, KOLORY: NATURAL BEAUTY, STORMY NIGHT.
Powrót do manicure hybrydowego to była kwestia czasu i zregenerowania moich paznokci, co zresztą dość szybko się udało dzięki przyjemnym produktom, o których pisałam tutaj: LINK. Wracając do tej trwałej formy manicure, chciałam poznać kolejną markę czyli NeoNail, której stoisku znalazłam w pobliskim centrum handlowym. Oczywiście na początek wybrałam kolor z gamy nude o nazwie Natural Beauty oraz Stormy Night, który jest bardzo ciemnym granatem. Kupiłam go z myślą o wykonaniu delikatnych i modnych ostatnimi czasy kropek. Jeśli jesteście ciekawe efektu końcowego, to serdecznie zapraszam do dalszej części wpisu.


Nie będę się za wiele rozpisywać o samym wykonaniu manicure hybrydowego, bo tak jak w przypadku innych marek, potrzebna jest nam baza, lakier i oczywiście top. I też w takiej kolejności nakładamy poszczególne warstwy, utwardzając każdą pod lampą. Od dłuższego czasu jestem posiadaczką wersji ledowej, więc wystarczy 45-60 sekund na całkowite utwardzenie jednej warstwy. Jeśli chodzi o produkty marki NeoNail, to zaskoczyła mnie łatwość aplikacji. Szczególnie w przypadku bezproblemowej bazy, która perfekcyjnie rozprowadza się, a to właśnie z tym pierwszym produktem/krokiem muszę najbardziej uważać, aby nie wyjechać poza granice płytki paznokci. Skoro na samym początku jest przyjemnie i łatwo, to aplikacja koloru to czysta przyjemność. Natural Beauty, czyli ładny, jasny beż, kryje całkowicie dwoma warstwami. Kolor Stormy Night posłużył mi jedynie do wykonania kropeczek, które bezproblemowo naniosłam dłutkiem do nakładania ozdób. Kupiłam je na stoisku marki za 13zł i jest to naprawdę przydatny gadżet, pozwalający nanieść mniejsze lub większe kropki, w zależności od oczekiwanego efektu.


Jeśli chodzi o trwałość to cały manicure utrzymał się w stanie idealnym prawie dwa tygodnie, a gdyby nie chęć pozbycia się rażącego w oczy odrostu, byłoby to zapewne kilka dni więcej. Marka NeoNail absolutnie sprostała swojemu zadaniu i mogę śmiało stwierdzić, że dołączyła tym samym do grona moich ulubieńców. Na pewno sprawdzę inne kolory, a na chwilę obecną kusi mnie jakiś zgaszony róż lub delikatny fiolet. 


Jestem ciekawa czy lubicie produkty marki NeoNail? 
Co o nich sądzicie? Stawiacie na klasyczny czy hybrydowy manicure? :)

Pozdrawiam,
Patrycja

PIELĘGNACJA CIAŁA: PALMER'S BALSAM DO CIAŁA Z OLEJKIEM KOKOSOWYM, NEUTROGENA EMULSJA DO CIAŁA Z OLEJKIEM SEZAMOWYM, MIXA LIPIDOWY KREM DO TWARZY I CIAŁA, HIPP OLIWKA DO MASAŻU, BABYDREAM LOTION PIELĘGNACYJNY.

PIELĘGNACJA CIAŁA: PALMER'S BALSAM DO CIAŁA Z OLEJKIEM KOKOSOWYM, NEUTROGENA EMULSJA DO CIAŁA Z OLEJKIEM SEZAMOWYM, MIXA LIPIDOWY KREM DO TWARZY I CIAŁA, HIPP OLIWKA DO MASAŻU, BABYDREAM LOTION PIELĘGNACYJNY.
Dzisiaj będzie słów kilka o pielęgnacji ciała z użyciem kosmetyków, które kupiłam na ostatniej promocji w Rossmannie. Zbliża się Jesień i wyraźnie czuć chłód w powietrzu, więc to dobry czas, aby mieć pod ręką produkty do domowego SPA, które ja osobiście uwielbiam. Jeśli jesteście ciekawi moich propozycji, to zapraszam do dalszej części wpisu.


Jeśli chodzi o kosmetyki marki Palmer's to często do nich wracam, bo jak dotąd każdy ich produkt spełnił moje oczekiwania. Szczególnie upodobałam sobie kremy do rąk i balsamy do ciała, więc podczas ostatniej promocji w klubie Rossmann postanowiłam po raz kolejny sięgnąć po Nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym. Jego wspaniała formuła zawiera składniki aktywne takie jak: organiczny olejek kokosowy, olejek monoi, witamina E, olejek ze słodkich migdałów, woda kokosowa, mleko kokosowe, olejek z orzechów makadamia, masło shea oraz masło kakaowe. Natomiast w jego składzie nie znajdziemy parabenów, ftalanów, oleju mineralnego, glutenu, siarczanów czy barwników. Działanie tego cudownego kosmetyku to na pewno zasługa świetnego składu, który sprawia, że balsam przyjemnie pachnie, jest to taki naturalny kokosowy zapach i rewelacyjnie nawilża, wygładza i odżywia najbardziej wymagającą skórę. Dodatkowo wykazuje działania łagodzące podrażnienia, które cenię sobie w okresie jesienno-zimowym, kiedy to moja skóra ma tendencję do nadmiernego zaczerwienienia. Balsam szybko wchłania się i nie pozostawia lepiącej czy tłustej warstwy. Jest to absolutnie mój must have na zimniejsze miesiące, bo nie dość, że fantastycznie odżywia skórę, to dodatkowo relaksuje swoim naturalnie słodkim, ale niemęczącym zapachem. 

Kolejnym kosmetykiem, który wpadł do mojego koszyka podczas promocji w Rossmannie, jest Nawilżająca Emulsja do ciała z olejkiem sezamowym marki Neutrogena. Lubię ten produkt za lekką, aksamitną konsystencję, która szybko wchłania się, przyjemny zapach i przyzwoite działanie odżywiające skórę. Nie jest to na pewno 24h nawilżenie, jak obiecuje producent na opakowaniu, ale emulsja świetnie sprawdza się po porannym prysznicu, kiedy to chcę w szybki sposób nawilżyć ciało, bez konieczności czekania na wchłonięcie się produktu. Kosmetyk dodatkowo fajnie wygładza i upiększa skórę, co jest zasługą olejku sezamowego w składzie. Przyznam, że od czasu do czasu chętnie sięgam po balsamy marki Neutregeny, bo od wielu lat mam do nich sentyment i ogólnie dobrze sprawdzają się na mojej wrażliwej skórze, nie powodując żadnych podrażnień. 


Mixa Baby Lipidowy krem nawilżający do twarzy i ciała, kupiłam głównie z ciekawości. Czytałam, że sprawdza się zarówno u dzieci jak i dorosłych, w dodatku może być aplikowany na twarz i ciało. Jego skład został dobrany tak, aby zniwelować ryzyko podrażnień, dlatego polecany jest dla skóry wrażliwej. Formuła kremu została przetestowana dermatologicznie, nie zawiera parabenów i alkoholu etylowego. W składzie znajdziemy między innymi nawilżającą glicerynę, mieszkankę olejków i wosków, które posiadają właściwości łagodzące i ochronne, dlatego tak wiele osób chwali sobie ten krem w okresie zimowym. Osobiście używam go na kilka sposobów, między innymi do pielęgnacji wrażliwych miejsc po depilacji, nawilżenia dekoltu i szyi. Jeśli chodzi o aplikację na twarz, to na dzień jest zbyt ciężki i nie do końca współpracuje z podkładem, ale myślę, że świetnie sprawdzi się na wyjazd w góry lub inny zimowy wypad, bo tworzy fajną warstwę ochronną na skórze.


Kolejny produkt to następny kosmetyczny ulubieniec z działu dla dzieci i mam, czyli Oliwka do masażu HiPP Mamasanft. Po pierwsze podoba mi się skład, bo znajdziemy tutaj olejek z jojoba, migdałowy i rokitnikowy. Takie połączenie solidnie pielęgnuje skórę sprawiając, że staje się ona bardziej jędrna, sprężysta i niesamowicie gładka. Kolejnym plusem jest rewelacyjne wchłanianie oliwki i nie pozostawianie lepiącej warstwy. To świetna propozycja zarówno do masażu, bo połączenie wymienionych wyżej olejków fajnie odpręża i do pielęgnacji skóry, która potrzebuje ujędrnienia i uelastycznienia. Co ważne produkt nie zawiera oleju mineralnego, substancji konserwujących, emulgatorów PEG, olejków eterycznych, barwników ani alergizujących substancji zapachowych. Szczerze polecam Wam oliwkę do masażu firmy Hipp, jak i również bardzo podobny odpowiednik, czyli propozycję marki Rossmann.
 
Ostatnim kosmetykiem w dzisiejszym wpisie jest Babydream Lotion pielęgnacyjny dla Mamy, który ma za zadanie wspomóc procesy regeneracji, zapobiec powstawaniu rozstępów i poprawić ogólnym wygląd skóry. Zawsze jestem ciekawa kosmetyków dla dzieci i mam, ponieważ dość dobrze się u mnie sprawdzają, ze względu na łagodne i przemyślane składy. Tutaj akurat znajdziemy takie składniki jak lanolina, połączenie różnych olejków i ekstrakt z alg. Balsam posiada ph naturalne dla skóry i nie zawiera barwników, substancji konserwujących, ani oleju mineralnego, parafinowego czy silikonowego. Lotion przyjemnie pachnie, dość dobrze nawilża i widocznie uelastycznia skórę, a jedynym minusem jest dłuższy czas wchłaniania się produktu, stąd też używać go będę jedynie wieczorem. Piszę używać, bo tak naprawdę jest za mną tylko kilka aplikacji, ale pierwsze wrażenia są na tyle dobre, że postanowiłam wspomnieć o nim na blogu.


Koniecznie dajcie znać, czy używałyście tych kosmetyków i co o nich sądzicie?
A może jakaś propozycja z dzisiejszego wpisu wpadła Wam w oko? :) 

Pozdrawiam
Patrycja

DERMEDIC HYDRAIN3 PEELING ENZYMATYCZNY I ANGIO ULTRAKOJĄCY KREM ŁAGODZĄCY ZACZERWIENIENIA.

DERMEDIC HYDRAIN3 PEELING ENZYMATYCZNY I ANGIO ULTRAKOJĄCY KREM ŁAGODZĄCY ZACZERWIENIENIA.
Cera problematyczna i wrażliwa wymaga odpowiedniej pielęgnacji, dlatego tak chętnie prezentuję Wam na blogu moje nowe odkrycia i to właśnie publikowanie takich postów sprawia mi największą frajdę. Dziś przedstawię Wam dwa produkty firmy Dermedic, jednej z moich ulubionych aptecznych marek. Koniecznie czytajcie dalej, zapraszam. 


Jeśli chodzi o peelingi do twarzy, to najczęściej sięgam po enzymatyczne, które bez nadmiernego pocierania, a co za tym idzie podrażnienia wrażliwej skóry, potrafią w delikatny i skuteczny sposób oczyścić delikatną cerę. Peeling Hydrain3 zawiera składniki aktywne takie jak: Woda termalna, Kompleks kwasów AHA i L-argininy (6%), Kwas hialuronowy, Mocznik, Gliceryna oraz Alantoina. Jego formuła jest dość treściwa, dzięki czemu kosmetyk jest wydajny, a dodatkowo pięknie pachnie. Sama aplikacja jest prosta - po prostu nakładam odpowiednią warstwę preparatu na twarz (można również na szyję i dekolt), czekam około 20 minut na wchłonięcie i pozostałość usuwam za pomocą płatka kosmetycznego lub zmywam letnią woda. Jest to produkt hipoalergiczny i dedykowany dla skóry suchej i wrażliwej.

Peeling Hydrain3 przede wszystkim delikatnie złuszcza i dobrze odświeża skórę, bez efektu podrażnienia czy wysuszenia twarzy. Po aplikacji cera jest gładka, promienna i prezentuje się po prostu zdrowiej. Kosmetyk idealnie przygotowuje skórę do następnych czynności pielęgnacyjnych i jest świetną opcją systematycznej pielęgnacji uzupełniającej. Przyznam, że bardzo polubiłam ten produkt, począwszy od aplikacji, ładny zapach i oczywiście satysfakcjonujące działanie. Już po 2-3 aplikacjach peeling widocznie zwęża pory, a dzięki zawartości kwasów AHA, w stężeniu 6% skutecznie złuszcza martwy naskórek.


Kolejny produkt marki Dermedic, który śmiało mogę Wam polecić to Angio Therapy Ultrakojący krem łagodzący zaczerwienienia. Ta nowość szczególnie polecana jest do skóry naczyniowej i z trądzikiem różowatym. Kosmetyk zawiera w swoim składzie między innymi: Wodę termalną, Olej z avocado, Witaminę E, Glicerynę i ciekawie brzmiące: Neutrazen™ 2,5%, Troxerutyna 0,5%, Ennacomplex 4% oraz Questice 1,2%. Tak jak w przypadku peelingu enzymatycznego jest to produkt hipoalergiczny. Ten krem od początku bardzo mnie ciekawił, zarówno pod względem działania jak i wykazywanego efektu chłodzenia, dzięki czemu przyjemnie zmniejsza zaczerwienienie, czy też niweluje obrzęk. Produkt ładnie pachnie i posiada lekką konsystencję, która szybko wchłania się i nie pozostawia lepiącej czy tłustej warstwy, dlatego idealnie nadaje się pod makijaż. 

Od razu po aplikacji kremu czuć na twarzy przyjemne chłodzenie, ukojenie i wygładzenie skóry. Mam wrażenie, że moje pajączki i naczynka stały się mniej widoczne, a co za tym idzie cera prezentuje się świeżo i bardziej zdrowo. Krem nie spowodował u mnie żadnej alergii, ani wysypu niedoskonałości, za to wyśmienicie sprawdził się stosowany na dzień pod makijaż, lub jako krem relaksacyjny i odprężający po upalnym dniu, dzięki efektowi chłodzenia, o którym wspominałam wyżej. To naprawdę świetna propozycja dla cer naczyniowych, skłonnych do zaczerwienienia i podrażnień, które szukają odpowiedniej dawki odżywienia i wyciszenia cery, zarówno na dzień jak i na noc.


Jestem ciekawa co sądzicie o tych kosmetykach? 
Wybieracie peelingi enzymatyczne, czy raczej wolicie te mechaniczne? :)
  
Pozdrawiam,
Patrycja

DODATKI DO DOMU W AKTUALNIE ULUBIONYCH KOLORACH.

DODATKI DO DOMU W AKTUALNIE ULUBIONYCH KOLORACH.
W moim mieszkaniu dodatki pełnią ważną rolę i mimo, że są różne to tworzą w pewien sposób jedną całość. Dzięki temu mogę zachować estetykę i harmonię, a właśnie w takich wnętrzach czuję się najlepiej. Od początku urządzania nowego mieszkania wiedziałam, że bazą będzie biel, szarość i beż, a zależnie od pory roku zmienią się jedynie dodatki, które w subtelny sposób potrafią ożywić klimat i dodać wnętrzom koloru. Obecnie królują u mnie wszystkie odcienie niebieskiego, kolor srebrny i złoty. Przeglądając niedawno ofertę jednego z moich ulubionych sklepów, czyli Home&You postanowiłam pokazać Wam propozycje, które idealnie wpisują się w aktualne trendy i sama chętnie bym je widziała w moich czterech ścianach. Jeśli lubicie dopieszczać wnętrza, to koniecznie przejdźcie do dalszej części wpisu.


Na początek chciałam pokazać Wam kilka kadrów z mojego mieszkania, które pojawiły się już na moim instagramie: LINK. Wiszące lustro, figurka Buddy, ramki do zdjęć, poszewki na poduszki czy srebrne figurki kota i sowy - to wszystko wypatrzyłam w sklepie Home&You. Na uwagę zasługuje każdy dział, bo sklep jest praktycznie podzielony na strefę salonu, sypialni, łazienki i kuchni. Piękne wzornictwo, różnorodność kolorów i aranżacji, to wszystko sprawia, że chętnie odwiedzam pobliskie sklepy stacjonarne. Kuszące są także ich promocje, gdzie za połowę ceny można nabyć wymarzony produkt. I zaznaczam, że nie jest to post sponsorowany, a jedynie chęć pokazania Wam miejsca, które lubię odwiedzać :)


W aktualnej kolekcji znalazłam kilka świetnych dodatków. Podoba mi się stonowana, ale jakże efektowna lampa, przezroczysta szkatułka, klasyczny lampion, delikatny wazon i oczywiście kolejna sowa do kolekcji - przyznaję, że mam do nich słabość. Zdjęcia pochodzą ze sklepu link: Home&You. Szczególnie polecam Wam dział Salon i Sypialnia, które są absolutnie moimi ulubionymi. 


Skoro już wymieniłam moje ulubione działy, to uważam, że poszewek na poduszki nigdy za wiele, szczególnie w aktualnie ulubionym kolorze. Sama mam w planie kupić piękne dmuchawce i waham się między opcją z pomponami, a włosem. Zaznaczę, że poszewki po praniu wyglądają jak nowe, więc nie można zarzucić im braku jakości, a już tym bardziej efektywnego wyglądu. Absolutnie są ozdobą każdego salonu i sypialni.


Podkładki i koszyki, to kolejne rzeczy, które chętnie kupuję w Home&You. Te pierwsze służą mi do segregacji kosmetyków, porządkowania mniejszych tekstyliów, a jednocześnie są świetną dekoracją parapetu, szafki czy półki. Natomiast z podkładkami jest tak jak z poszewkami na poduszki, ich nigdy za wiele i lubię mieć kilka wersji kolorystycznych, w zależności od panującej pory roku.


Jestem ciekawa czy zaglądacie do Home&You?
Dajcie znać jaki sklep z dodatkami do domu jest Waszym ulubionym :)

Pozdrawiam
Patrycja

DERMEDIC LINUM PREPARAT DO CIAŁA INTENSYWNIE NATŁUSZCZAJĄCY.

DERMEDIC LINUM PREPARAT DO CIAŁA INTENSYWNIE NATŁUSZCZAJĄCY.
Powoli nadchodzi jesień, którą przyznam, że bardzo lubię. Nie przeszkadzają mi spadające liście, czy ponury wieczory, bo mam na nie swoje ulubione sposoby. Jednym z nich jest intensywniejsza pielęgnacja i dlatego dzisiaj, przedstawię Wam moje nowe odkrycie, czyli balsam natłuszczający marki Dermedic. Jeśli jesteście ciekawe co o nim sądzę, to zapraszam do dalszego czytania.


Jeśli chodzi o kosmetyki marki Dermedic, to sprawdzają się u mnie bez najmniejszych zastrzeżeń. W przypadku pielęgnacji ciała lubię produkty solidnie nawilżające, odżywiające i przede wszystkim nie wywołujące podrażnień, bo mam do nich niestety tendencję. Sprawdzają się u mnie różne balsamy i masła drogeryjne, ale zdecydowanie bardziej ufam produktom aptecznym. Z myślą o nadchodzących zimniejszych dniach, postanowiłam sprawdzić Linum Emolient Preparat do ciała intensywnie natłuszczający dedykowany dla skóry suchej, bardzo suchej i atopowej marki Dermedic. Jego formuła zawiera składniki aktywne takie jak: Cicalinum TM, Masło Shea, Olej kakaowy, Super Hartolan, Witaminę E oraz Glicerynę. Ten wieloskładnikowy krem nawilżający posiada przyjemny, delikatny zapach i iście maślaną formułę, która jest dość zbita, ale bez problemu rozprowadza się na skórze. Uwielbiam takie solidne formuły, bo z doświadczenia wiem, że lepiej odżywiają i intensywniej nawilżają wymagającą skórę ciała.


Preparat przede wszystkim rewelacyjnie łagodzi, wszelkiego typu podrażnienia i stany zapalne skóry, dlatego śmiało używam go na przykład po zabiegu depilacji. Już po tygodniu stosowania krem Linum Emolient dobroczynnie wpłynął na barierę ochronną naskórka i zminimalizował objawy wysuszenia, a szczególnie było to widoczne po porannym prysznicu, kiedy to skóra nadal była miękka i odżywiona. Warto wspomnieć, że jest to produkt przebadany klinicznie i zawiera w swojej formule komples Cicalinum, posiadający zgłoszenie patentowe. Solidne opakowanie z odkręcanym wieczkiem, zawiera 225g produktu, a jego cena waha się w zależności od miejsca, więc warto poszukać indywidualnie najlepszej opcji zakupu.


Muszę przyznać, że uwielbiam ten krem, który swoim działaniem deklasuje wszelkie znane mi do tej pory silnie nawilżające masła do ciała. Przede wszystkim niesamowicie koi, uspokaja i natłuszcza, ale jednocześnie dość szybko się wchłania, pozostawiając jedynie delikatną warstwę ochronną na skórze. Jest to kosmetyk, który faktycznie intensywnie regeneruje i dba o najbardziej delikatną skórę, poprawiając jej odporność na czynniki zewnętrzne. Nie ma oceny, jaką mogłabym określić jego świetne działanie, więc po prostu napiszę, że trafia do grona moich kosmetycznych ulubieńców w kategorii pielęgnacji ciała.


Jestem ciekawe czy lubicie kosmetyki marki Dermedic? 
Co sądzicie o tym silnie natłuszczającym kremie do ciała? :)  
Pozdrawiam
Patrycja
Copyright © 2016 BeautyandChoice - blog kosmetyczny , Blogger